22 stycznia, 2009
Miejsca przyjazne dziecku
Napisane przez: annaoj w Dla dzieci| Inne| Miejsca| Z życia wzięte
Współczesność charakteryzuje fakt, że wprowadza w nasze życie udogodnienia, które były wcześniej nie do pomyślenia. Ich celem jest podniesienie jakości życia – czyli wykonywania codziennych czynności, które zwykliśmy nazywać pracą.
Opieka nad dzieckiem, bez względu na to, czy sprawowana przez panią w przedszkolu, zatrudnioną nianię, czy mamę, która postanowiła sama zająć się swoją pociechą, to również praca, wymagająca stuprocentowego zaangażowania. Oczywiście nasze babcie czy też mamy mogły zapomnieć o wszystkich niezbędnikach i gadżetach wspomagający rozwój fizyczny, intelektualny i ruchowy dziecka – mowa tu o odżywkach najnowszej generacji, kosmetykach, zabawkach interaktywnych itp. produktach, bez których trudno sobie wyobrazić opiekę nad maluchem. Bez wątpliwości w tej dziedzinie naszego życia widać progres, jednak czy dotyczy on wszystkich aspektów codziennego życia, w którym główne miejsce zajmuje dziecko?
Przyjrzyjmy się dniu przeciętnej młodej mamy, która ma rocznego bobaska i jest na urlopie wychowawczym. Dla naszej mamy opieka nad szkrabem może nie jest już wyzwaniem ale z całą pewnością codzienną pracą. Mama poznała wszystkie potrzeby swojego malucha i umie je zaspakajać. Przewijanie, karmienie, zabawa nie wypełniają jej już całego dnia i okazuje się, że ma czas na zaspokojenie własnych potrzeb czy też przyjemności. Okazuje się też, że droga od planów do ich realizacji nie jest usłana różami, a posiadanie dziecka jest po prostu przeszkodą, czasem nie do pokonania.
Która mama, nie myślała o tym, aby odświeżyć, lekko zakurzone kontakty towarzyskie. Spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką w kafejce? Wyjście do kina? Lunch w barze, czy kolacja z mężem w restauracji? A może jakieś zajęcia językowe albo fitness? Tak, ale czy z maluchem? Niestety bez.
Jako świeżo upieczona mama na co dzień borykam się z brakiem odpowiednich miejsc przyjaznych mamie i dziecku. Chciałabym wyjść na kawę z koleżanką, jednak niekoniecznie siedzieć w kłębach dymu. Nieczęsto mój Kubuś będzie mógł usiąść we własnym krzesełku w restauracji, i czy mieszkając w Katowicach, muszę jechać do jednego kina do Warszawy, żeby zobaczyć nie jakąś, a właśnie tą, wybraną przeze mnie, nowość filmową?
Mamom na pomoc przyszedł serwis benc.pl – internetowa społeczność fajnych rodziców. Oprócz tego, że mogą tutaj stworzyć wirtualny pamiętnik swojego maluszka, wymienić się doświadczeniem na forum, mają również odpowiednie narzędzie do zaznaczania miejsc przyjaznych dziecku. Na interaktywnej mapie mogą zaznaczać, oceniać i opisywać obiekty, które są przeznaczone dla dzieci, dostosowane do potrzeb rodzica, który chce gdzieś wyjść z maluchem albo te, które są po prostu fajne.
Zachęcam wszystkich rodziców, aby skorzystali z tego bencowego narzędzia i podzielili się cenną informacją – gdzie można pójść w celach towarzyskich, edukacyjnych lub „coś załatwić”, tak aby było przyjemnie i maluchowi i jego opiekunowi. Po prostu wygodnie.
Podobne wpisy: